kartezjusz, leżąc na łóżku, patrzył w sufit tak długo,
aż za niebieską warstwą, której tu i ówdzie brakowało koloru,
zaczął dostrzegać wnętrze.
pchany nadzieją, wkrótce się w nim znalazł.
zdążył jeszcze pomyśleć, że wreszcie jest,
nim na zawsze zmiażdżył go mechanizm.
Devious Comments
--
do as you please
--
::::::::::::::::::
..........i............
........[oo].........
.......l[lll::]l.......
.........[][].........
.....cogwurx......
:::::::::::::::::::
Previous PageNext Page